« Żona w BW | HOME | Idzie nowe »
W domowym zaciszu
Wczoraj zapowiadałem, dzisiaj mogę Wam już pokazać. Kto zna, ten rozpozna, kto nie zna ten niech pozna – moja żona, Danka, w kilku kadrach.
Nie jest prosto w domowych warunkach w miarę szybko i sprawnie stworzyć jako takie warunki do robienia portretów. Tym bardziej, że pod nogami cały czas szwęda się 10-tygodniowe stworzonko, które ciągle chce być w centrum uwagi :)
Dla zainteresowanych: wykorzystane dwie lampy błyskowe Nikon (SB600 i SB800), spięte pełnym TTL’em z aparatem poprzez system CLS. Do tego dwie parasolki, dwa statywy.







« Żona w BW | HOME | Idzie nowe »
4 Komentarze(y)
Wpisz komentarz | rss komentarzy | trackback uri