« Chrzest Dominiki – w wielkim skrócie | HOME | D na ścianie »
Zachód za Gdańskiem
Jakiś czas temu, a było to dość dawno, żona wyciągnęła mnie na “jakiś spacer przy zachodzie słońca”. Propozycja była prosta “pojedziemy ssobie gdzieś za miasto i połazimy, przy okazji cykniesz jakieś zdjęcia”. No to pojechaliśmy.
Niestety wyruszyliśmy za późno, nie znaleźliśmy dobrych miejscówek na spacer a wszystko co udało mi się zrobić w temacie zdjęć, to dwie fotografie :/ Ale na pewno nie był to ostatni wypad na zachód z aparatem :)

« Chrzest Dominiki – w wielkim skrócie | HOME | D na ścianie »
2 Komentarze(y)
Wpisz komentarz | rss komentarzy | trackback uri